Kontekst
Strony, które robiłem do tej pory, zbierały zapytania. Sillage miał sprawdzić, czy ten sam sposób pracy udźwignie sklep: z koszykiem, zamówieniami, statusami, mailami i przepisami, które sklep w Polsce musi spełnić. Wybrałem perfumy i kosmetyki z małych pracowni, bo zapachu nie da się poczuć przez ekran, więc strona musi go opowiedzieć i pozwolić zacząć od małej próbki. Sillage to sklep pokazowy wymyślony na potrzeby portfolio. Firma Sillage sp. z o.o. z danymi rejestrowymi i kontaktowymi, marki, produkty, ceny, terminy dostaw, opinie i osoby odpowiedzialne za produkty są fikcyjne, a zdjęcia produktów to wizualizacje. Płatność BLIK i mapa paczkomatów są symulacją: żadne pieniądze nie są pobierane i żadna przesyłka nie wychodzi. Mówi to nota w stopce każdej strony, a sklep nie ma związku z marką House of Sillage ani z żadną istniejącą firmą. Nazwa to po francusku smuga zapachu, którą perfumy zostawiają za człowiekiem, stąd hasło „Zapach, który zostaje po Tobie”. Pracowałem nad sklepem od 19 października do 4 listopada 2026.
Co zrobiłem
Pięćdziesiąt osiem produktów w trzynastu kategoriach od sześciu marek: perfumy, pielęgnacja i makijaż. Każdy zapach można zamówić najpierw jako próbkę 2 ml, a flakon w kilku pojemnościach z ceną za 100 ml. Strona główna prowadzi od zapachu, nie od rabatu: sekcja „Jak pachnie” podświetla nuty krok po kroku, a obok stoją bestsellery z każdej kategorii, próbki i opowieści o rodzinach zapachowych.
Karta perfum jest długa, bo zastępuje flakon testowy na sklepowej półce: galeria z ujęciem flakonu w dłoni, nuty głowy, serca i bazy, pora i trwałość, opowieść o zapachu, odpowiedzi na pytania, przycisk „Zamów próbkę 2 ml” i dane bezpieczeństwa produktu, których od grudnia 2024 wymaga unijne rozporządzenie GPSR. Karta kosmetyku ma skład INCI, sposób użycia i informację, kiedy po otwarciu nie można już odstąpić od umowy. Wyszukiwarka podpowiada produkty także po nutach, lista ma filtry rodziny zapachowej, nut, pojemności, ceny i marki, a sklep pamięta ostatnio oglądane produkty.
Promocje pokazują najniższą cenę z 30 dni przed obniżką, liczoną z historii cen, tak jak wymaga dyrektywa Omnibus. Koszyk dorzuca dwie próbki gratis do wyboru od 100 zł i flakon podróżny 10 ml od 300 zł, a dostawa do paczkomatu i kurierem jest bezpłatna od 199 zł. Koszyk mówi wprost, gdy w trakcie zakupu zmieni się cena, wygaśnie kod rabatowy albo produkt się wyprzeda. Zamówienie ma paczkomat z mapą i listą punktów, kuriera i odbiór osobisty, płatność BLIK z ekranem kodu, odmową i ponowną próbą oraz stronę potwierdzenia z tym, co będzie dalej. Odstąpienie od umowy działa formularzem w dwóch krokach, który zna wyjątki dla otwartych kosmetyków, a sklep prowadzi zgłoszenia i wysyła maile obu stronom.
Decyzje
Sklep stoi na WordPressie i WooCommerce, bo właściciel małego sklepu ma go prowadzić sam: dodać produkt, ustawić promocję, obsłużyć zamówienie i zwrot w panelu, który zna albo do którego łatwo znajdzie pomoc. Koszyk, zamówienie i podatki to sprawdzony rdzeń WooCommerce na blokach. Wygląd to mój własny motyw blokowy, bez kreatora stron i bez gotowego szablonu, a to, czego nie chciałem brać z cudzych wtyczek, napisałem jako siedem własnych: zasady koszyka i zamówień, dane produktu, płatność i paczkomat pokazowy, odstąpienie, powiadomienia o dostępności i bezpieczeństwo.
Zasady zamówień pisałem pod błędy, nie pod ścieżkę, na której wszystko się udaje. Podwójne kliknięcie „Zamawiam i płacę” i dwie otwarte karty dają jedno zamówienie. Opłaconego zamówienia sklep nigdy nie anuluje sam, a gdy płatność przyjdzie za towar, którego już nie ma, zamówienie dostaje status „Wymaga interwencji” i obsługa dostaje maila.
Szybkość i dostępność mierzyłem przy każdym wdrożeniu. Na telefonie strona główna dostaje w Lighthouse 98, lista 97 i karta produktu 97, na komputerze 100, a dostępność wynosi 100 na każdej z tych stron. Sklep spełnia WCAG 2.2 AA, da się w nim kupić samą klawiaturą, a za nagłówki bezpieczeństwa i szyfrowanie dostaje A+ w securityheaders.com i SSL Labs.
Wyszukiwarki mają sklep zablokowany celowo, bo fikcyjne ceny i produkty nie powinny stać w wynikach bez noty o tym, że to pokaz. Link z portfolio i podgląd przy udostępnieniu działają normalnie. W portfolio sklep wczytuje się bez naszego serwera pośredniego, więc w podglądzie działa koszyk; zamówienie można złożyć, ale płatność i przesyłka pozostają symulacją.
